Zaznacz stronę

AZS Gliwice był organizatorem już drugiego Randori międzyklubowego w stylu japońskim. Tym razem gliwicki klub zaznaczył, że wszyscy młodzi zawodnicy biorący udział w tej akcji zakładają białe pasy.

To randori różni się od innych sposobem podejścia do walki treningowej: walczą wszyscy razem bez względu na kategorię wiekową i wagową. Walka trwa 4 minuty: dwie w parterze i dwie w „stójce”. 
Lepszy i mocniejszy poprawia i edukuje młodszego.

Jednym z głównych celów podczas tej walki to dbanie o bezpieczeństwo, dlatego po rzucie TORI musi ustać, a UKE wykonuje prawidłowy pad. Nie skupiamy się tylko na wykonaniu rzutu, ale też zwracamy uwagę na ćwiczących obok.

Taka forma sprawia, że nawet najmłodsi, 9 latkowie, są w stanie przez dwie godziny ćwiczyć i skupić się na treningu.

Tak Beata Hilt i Jacek Malczewski opowiadają skąd wziął się pomysł na ich akcję:

Będąc w wakacje na kurs trenerskim w Kodokanie w Tokio dostrzegliśmy że judo japońskie jest bardzo miękkie, randori to nauka wykonywania rzutów w ruchu.

Randori japońskie polega na pomaganiu sobie nawzajem żeby lepiej nauczyć się rzucać i bezpiecznie upadać. Podczas randori nikt nikomu nie przeszkadza dzięki czemu jest większe prawdopodobieństwo nauczenia się przez zawodników rzutów, kombinacji , technik oraz bezpiecznych upadków.

Zawodnicy w Japonii nie używają tyle siły przy technikach, dzięki temu mogą przeprowadzić dużo więcej randori niż np zawodnicy w Europie. Randori jest miękkie polega na nauce wytrącenia partnera z równowagi złapania odpowiedniego momentu do rzutu, a nie z uporem robienia swojej ulubionej techniki nieważne jak się porusza partner.

Bardzo dużo uwagi poświęcają bezpieczeństwu ZANSHIN, asekuracji partnera, wykończeniu rzutu.

W wielu klubach w Japonii zawodnicy mają na treningu białe pasy, a Trener ma czarny, dzięki temu Zawodnicy nie boją się ćwiczyć z wyższymi pasami wyższymi zawodnikami lepiej wyszkolonymi, pas nie weryfikuje ich podczas walki wtedy jest większa różnorodność podczas randori.